Rozdzielanie związków metodą chromatografii kolumnowej. cz. 3

ROZDZIELANIE ZWIĄZKÓW METODĄ CHROMATOGRAFII KOLUMNOWEJ. cz. 3

Roztwór mieszaniny, którą chcemy rozdzielać na kolumnie, już mamy naniesiony, z kolumny do probówek coś kapie. Za chwilę zabraknie mi eluentu w kolumnie i muszę go dolać.

Żebym nie musiała myśleć o częstym dolewaniu eluentu do kolumny (a nie daj Boziu, by zabrakło eluentu i kolumna “zapowietrzyła się”), do szlifu kolumny wkładam duży wkraplacz na odpowiedni szlif, a do wkraplacza jeszcze wkładam lejek. Nalewam eluentu. Kiedyś na pewno będzie trzeba go dolać, ale na jakiś czas go wystarczy. Wkraplacz jest zabezpieczany w kółku, kolumna jest umocowana w łapie czteropalczastej, choć może byc i półokrągła.

etap 21

Rozwijanie kolumny, czyli proces rozdziału chromatograficznego, w toku. Zauważmy, że brunatne, czerwone i pomarańczowe brudy osiągnęły jakiś tam poziom i dalej nie idą, bo są na razie zaadsorbowane:

etap 22

Zbieramy wyciek do probówek, najlepiej ponumerowanych i z oznaczonym poziomem objętości, by zbierać takie same objętości wycieku. Czasami to bywa potrzebne, bo trzeba potem podać, jaką objętość miały poszczególne frakcje. Oczywiście ważniejsza od objętości frakcji jest masa osadu w tej frakcji, ale takie informacje warto notować chociażby dla własnej ciekawości i potrzeby, bo może się zdarzyć, że raz jeszcze przeprowadzamy taki sam podział kolumnowy i z własnych notatek widzimy, ile, orientacyjnie, potrzebujemy jakiegoś roztworu :).

etap 23

Zbieramy do tych probówek i zbieramy, ale chcemy wiedzieć, co w nich jest. Przygotowujemy płytkę TLC, zaznaczamy kreseczkami i numerkami gdzie mamy nanieść po kropelce roztworu z każdej probówki. Po naniesieniu kropelki roztworu z danej probówki należy kapilarkę wypłukać: zanurzyć czystym końcem w jakimś łatwolotnym rozpuszczalniku i dotknąć brudnym końcem np. do chusteczki higienicznej, by roztwór w nią wsiąkł, i tak ze 3 razy przynajmniej. Potem brudny koniec kapilarki zanurzyć w rozpuszczalniku i znów dotknącć chusteczki, i tak ze 3 razy. Zamiast płukać kapilarę możemy każdorazowo użyć nowej.

Rozwijamy chromatogram…

…potem go uwidaczniamy, np wkładając wysuszoną płytkę do słoiczka z odrobiną jodu, albo spryskując płytkę jakimś roztworem.
Ciekawe, co mi nakapało?
Znane są różne metody wywoływania płytek TLC, jednak w przypadku moich związków najlepiej spisuje się spryskiwanie płytki odpowiednim roztworem i ogrzanie jej.

“tyle mi zostało,
co mi nakapało…”
(K. Daukszewicz)
Uwidaczniam płytkę i co widzę?

etap 26

Frakcja I, probówki 1 – 8, sztuk 8, 8 x 20 ml = 160 ml, czysty eluent;
Frakcja II, probówki 9 – …, sztuk …, …. x 20 ml = ….. ml, zanieczyszczenia
W ten sposób dobrze jest zapisywać sobie, ile czego nam nakapało z kolumny.

Do kolby zlewamy poszczególne frakcje, czyli zawartość probówek o jednakowym składzie, tu: od 1 do 8 i dalej 9 i 10, a potem znów muszę zrobić płytkę. Kolba, do której zbieramy frakcje, musi być wpierw zważona (że musi być czysta, to chyba nie muszę pisać ;P).

etap 27

Z roztworu trzeba usunąć rozpuszczalnik, czyli eluent. Należy go oddestylować, najlepiej na wyparce.
Zauważmy, że do rozdziału chromatograficznego wzięliśmy brunatny osad, teraz mamy bezbarwny roztwór :D.

Kolbę zanurzyłam w wodzie na takiej głębokości, by poziom wody w łaźni wodnej był powyżej poziomu roztworu w kolbie. Umozliwia to równomierne ogrzewanie i mieszanie zawartości kolby.

etap 29

Po dokładnym oddestylowaniu rozpuszczalnika uzyskuję biały osad, częściowo krystaliczny (białe krążki o wyglądzie mini-serwetek 😉 ). Osad należy poddać krystalizacji.

etap 30

Czyściutki produkt, pięknie krystalizuje, tworząc długie igły. Należy go oddzielić od roztworu, czyli ługu macierzystego, ale to już inna bajka 😉

etapp 31

Dziękuje za uwagę 🙂
Proszę o komentarze.

Print Friendly, PDF & Email

Kategorie: Artykuły chemiczne,Chemia

Tagi: ,,,

5s Komentarzy

Pozostaw odpowiedź