Pilica może prawie stracić zimowy lód. Hydrolog z UAM policzył prognozy do 2100 roku
Pod koniec XXI w. lód może pojawiać się na Pilicy tylko przez kilka dni w roku, a na mazurskiej Węgorapie – przez 10–28 dni. To pierwsze prognozy zjawisk lodowych dla polskich rzek, opublikowane 3 listopada 2026 r. w czasopiśmie „Sustainability” przez hydrologa z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i badacza z Uniwersytetu Phayao w Tajlandii.
Co to są zjawiska lodowe?
Hydrolodzy nie liczą tylko dni, w których rzeka jest skuta lodem. Zjawiskami lodowymi są także lód brzegowy i śryż, czyli kawałki gąbczastego lodu płynące z nurtem. Pełna pokrywa lodowa to najsilniejsza forma. Lód na rzece wpływa na ilość tlenu w wodzie, na zimowanie ryb i na transport osadów, a zatory lodowe potrafią wywołać powodzie.
Autorzy – Mariusz Ptak z Zakładu Hydrologii i Gospodarki Wodnej UAM oraz Teerachai Amnuaylojaroen z Uniwersytetu Phayao – zwracają uwagę, że w Polsce zjawiska lodowe na rzekach badano wielokrotnie, ale nikt dotąd nie prognozował, jak zmienią się w przyszłości.
Dlaczego Pilica i Węgorapa?
Wybrano dwie rzeki o bardzo różnym reżimie. Pilica w Przedborzu płynie przez nizinne centrum kraju i powyżej wodowskazu jest praktycznie nieuregulowana. Węgorapa w Mieduniszkach, 2 km od granicy z Rosją, wypływa z jeziora Mamry, więc na jej reżim wpływa bezwładność cieplna całego systemu Wielkich Jezior Mazurskich. Leży też w chłodniejszym, bardziej kontynentalnym klimacie północno-wschodniej Polski.
Badacze wykorzystali codzienne obserwacje z lat 1965–2022. Temperaturę wody przybliżyli na podstawie siedmiodniowej średniej temperatury powietrza, a wystąpienie lodu danego dnia – modelem statystycznym, który uwzględnia m.in. mróz i to, czy lód był dzień wcześniej. Model przeliczono dla prognoz pięciu modeli klimatu CMIP6 i trzech scenariuszy emisji: od ambitnego ograniczania (SSP1-2.6) po bardzo wysokie emisje (SSP5-8.5).
Ile lodu już ubyło?
Sezon lodowy skracał się o prawie 11 dni na dekadę na obu rzekach. Lód pojawia się później i szybciej znika, przy czym około trzech piątych strat przypada na początek zimy. Na Pilicy średnia liczba dni ze zjawiskami lodowymi spadła z 39,3 w latach 1965–1994 do 22 w latach 1995–2022 i 10,4 w ostatniej dekadzie. Na Węgorapie – z 69,1 do 48,2 i 34 dni.
Pokrywa lodowa na Pilicy już praktycznie zniknęła: w 43 z 58 zim nie było jej wcale, w tym w dziewięciu z ostatnich dziesięciu. Na Węgorapie liczba dni z pokrywą spadła z 36,7 do 14,4 w ostatniej dekadzie. Ciekawe jest też to, że przy tej samej temperaturze powietrza szansa na lód danego dnia maleje o 11–15 proc. na dekadę. Część spadku wynika więc z czynników innych niż sama temperatura powietrza.
Co czeka rzeki do 2100 roku?
W latach 2071–2100 średnia liczba dni ze zjawiskami lodowymi na Pilicy ma spaść do 10,9 w scenariuszu niskich emisji, 5,8 w scenariuszu pośrednim SSP3-7.0 i 4,3 w scenariuszu wysokich emisji. Na Węgorapie odpowiednio do 28,4, 14,9 i 10,2 dnia. Autorzy pokazują też, że każdy kolejny stopień ocieplenia zabiera coraz mniej dni lodu – po prostu dlatego, że lodu zostaje coraz mniej.
„Wyniki wskazują kierunek i przybliżoną skalę zmian, a nie przyszłą dynamikę temperatury wody” – zastrzegają autorzy w streszczeniu (tłum. Biomist). Ich zdaniem zarządzanie rzekami trzeba będzie dostosować do warunków niemal bez lodu, co dotyczy ekosystemów, gospodarki wodnej, infrastruktury w dolinach i energetyki.
Ograniczenia
Model wyznacza temperaturę wody wyłącznie z temperatury powietrza, choć zależy ona również od przepływu, dopływu wód podziemnych, roztopów i promieniowania. Prognozy zakładają, że związek między powietrzem a wodą się nie zmieni i że niewyjaśniony, nieklimatyczny spadek zlodzenia zatrzyma się na 2022 r. Jeśli zmiany tego związku będą postępować, dni z lodem może być o kolejne 4–10 proc. mniej. Zakresy obejmują pięć modeli klimatu, ale nie wszystkie źródła niepewności. Badanie dotyczy tylko dwóch wodowskazów i nie zastąpi modeli fizycznych, które autorzy wskazują jako kolejny krok.
O tym, jak ocieplenie wygląda w skali pojedynczych miejsc, pisaliśmy w tekście Średnia temperatura regionu to nie wszystko, a o wodzie w krajobrazie – w artykule O jaki deszcz modlą się górale?.
Źródła i daty
- M. Ptak, T. Amnuaylojaroen, „Nonlinear Transformation of Temperate River Ice Regimes Under Climate Warming: Historical Trends and Projections Through 2100”, Sustainability 18(21): 11212 – opublikowano 03.11.2026 – doi:10.3390/su182111212 (otwarty dostęp, CC BY 4.0).
- Afiliacje: Zakład Hydrologii i Gospodarki Wodnej, Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu; School of Energy and Environment, University of Phayao (Tajlandia). Dane klimatyczne: ISIMIP3b.
- Tekst oparty na pełnej publikacji; nie znaleźliśmy komunikatu prasowego instytucji. Cytat przetłumaczyła redakcja.
Zdjęcie wyróżniające: śryż na Pilicy w Tomczycach, 26 grudnia 2021 r. – zdjęcie poglądowe, nie z opisanego badania (wodowskaz w Przedborzu). Fot. GeoKrzychu, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons; kadrowanie Biomist.