Polskie drony w światowej czołówce. Studenci PW na podium zawodów SUAS w USA, AGH na piątym miejscu

0

Dwie polskie drużyny znalazły się w czołówce jednych z najbardziej znanych na świecie studenckich zawodów dronów. Koło Naukowe Robotyków z Politechniki Warszawskiej zajęło trzecie miejsce w Student Unmanned Aerial Systems Competition (SUAS) w Tulsie w USA, a koło AGH Solar Plane z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie było piąte. Rywalizowały 64 drużyny z 10 krajów.

Czym jest SUAS?

SUAS to międzynarodowe zawody dla studentów, którzy projektują i budują bezzałogowe systemy latające. Odbywają się co roku od 2002 r., a od 2023 r. ich organizacją zajmuje się amerykańska organizacja RoboNation. Tegoroczna edycja odbyła się w dniach 14–17 września na poligonie Skyway Range w Tulsie w stanie Oklahoma, a wyniki i szczegóły przedstawił 20 października serwis Nauka w Polsce.

Nie chodzi tu o wyścig ani o pokaz akrobacji. Zgodnie z regulaminem zawodów studenci muszą zaprojektować, zintegrować, opisać i zademonstrować system zdolny do autonomicznego lotu i nawigacji, zbierania danych z czujników na pokładzie i wykonania konkretnego zestawu zadań. Zadania zmieniają się z roku na rok. Ocenie podlega zarówno pokaz misji w powietrzu – z naciskiem na osiągi i bezpieczeństwo – jak i dokumentacja: raport techniczny z projektu oraz film potwierdzający gotowość do lotu.

Jak wypadli Polacy?

Zwyciężył zespół Uniwersytetu im. Króla Fahda ds. Ropy Naftowej i Minerałów z Arabii Saudyjskiej z dronem ASCENT, drugie miejsce zajęła drużyna Uniwersytetu Hacettepe z Turcji. Studenci z Politechniki Warszawskiej z konstrukcją KNR Drone zajęli trzecie miejsce i otrzymali nagrodę w wysokości 2 tys. dolarów. Czwarte miejsce przypadło United International University z Bangladeszu.

Na piątej pozycji uplasował się zespół koła Solar Plane z AGH ze statkiem nazwanym Świerszcz, nagrodzony 1 tys. dolarów. Dwie polskie drużyny w pierwszej piątce stawki liczącej ponad sześćdziesiąt zespołów to wynik, który dobrze świadczy o poziomie studenckich kół naukowych na polskich politechnikach.

Zawody, w których awarie są normą

Skalę wyzwania dobrze oddają statystyki podane przez organizatorów. Studenckie drony wykonały w sumie 55 lotów, spędzając w powietrzu 18 godzin – ale aż 21 lotów zakończyło się katastrofą. W zawodach, w których maszyna ma samodzielnie nawigować i wykonywać zadania, każda usterka czujnika, oprogramowania czy zasilania może skończyć się upadkiem. Dlatego tak dużą wagę przykłada się do kontroli bezpieczeństwa przed lotami – osobną nagrodę za bezpieczeństwo przyznano drużynie Politechniki Stanowej Kalifornii w Pomonie.

Jury doceniło też postawę uczestników. Nagrodę za wytrwałość dostała drużyna z Uniwersytetu Hacettepe, której dron został skonfiskowany na lotnisku przez amerykańskie służby celne – studenci zbudowali nową maszynę od podstaw już na miejscu i przeszli kontrolę bezpieczeństwa. Nagrodę za postawę sportową otrzymali uczniowie tureckiego technikum ASELSAN, którzy przez cały tydzień pomagali innym zespołom, dzieląc się częściami i sprzętem. Za największą innowacyjność wyróżniono zespół Uniwersytetu Technicznego w Stambule i jego drona CEZERI z trybem pionowego startu i lądowania (VTOL).

Dlaczego takie zawody mają znaczenie?

Autonomiczne bezzałogowce coraz częściej wykorzystuje się w praktyce: do monitoringu przyrody i upraw, inspekcji infrastruktury, kartowania terenu czy wsparcia służb ratunkowych. Zawody takie jak SUAS są dla studentów poligonem, na którym łączą w jednym projekcie mechanikę, elektronikę, przetwarzanie obrazu i programowanie – i muszą to wszystko sprawdzić w warunkach terenowych, a nie tylko na ekranie symulatora. Doświadczenie zdobyte w kołach naukowych często przekłada się potem na pracę w przemyśle lotniczym i kosmicznym.

Autonomia oznacza tu znacznie więcej niż lot po zaprogramowanej trasie. Maszyna musi sama ustalać swoje położenie, utrzymywać kurs przy wietrze, rozpoznawać obiekty na obrazie z kamery i podejmować decyzje bez udziału pilota, a zespół na ziemi ma ją jedynie nadzorować. Każdy z tych elementów to osobny problem inżynierski, a na zawodach wszystkie muszą zadziałać jednocześnie.

Czego nie wiemy?

Komunikat nie opisuje szczegółów technicznych polskich konstrukcji – nie wiemy, jakie zadania misji wykonały najlepiej ani jakie rozwiązania przesądziły o wyniku. Pełną klasyfikację i punktację misji organizatorzy udostępnili na stronie zawodów. Polskie zespoły inżynierskie sprawdzają się także w projektach kosmicznych – pisaliśmy o tym przy okazji testów rampy dla łazika ExoMars przygotowanej przez polską firmę Astronika.

Źródła i daty

Ilustracja wyróżniająca: dron z kamerą w locie – zdjęcie poglądowe, nie przedstawia konstrukcji z zawodów SUAS. Autor: Josh Sorenson, domena publiczna (CC0), Wikimedia Commons; kadrowanie Biomist.

5/5 - (1 vote)
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
0
Masz przemyślenia? Napisz komentarz!x