O dębach gawęda

O dębach można by pisać i opowiadać naprawdę bardzo wiele. Są to powszechnie znane rośliny, jeśli nie z nazwy gatunkowej, to przynajmniej rodzajowej. Dąb, po starosłowiańsku – dąbr jest rodzajem z rodziny bukowatych, obejmującym ok. 600 odkrytych gatunków drzew i krzewów (starsze źródła mówią o 200 gatunkach), występującym niemal wyłącznie na półkuli północnej. Owoce dębów to orzechy, zwane w tym przypadku żołędziami. Chociaż ich liście wydają nam się znane. to jednak gdyby porównać większą liczbę gatunków, to ich liście znacznie będą się różnić i nic dziwnego wobec takiego bogactwa gatunków. Drewno dębu jest bardzo cenne, zwarte, bardzo twarde i bardzo trwałe, zwłaszcza w wodzie. Po kilkusetletnim pobycie w wodzie lub nawet torfie zaledwie zmienia barwę na czarną, stając się bardzo cennym surowcem zwanym dębem czarnym lub polskim hebanem. Dęby, przynajmniej gatunki wyrastające w drzewa, są długowieczne, są w stanie przekroczyć 1000 lat, a wielu dendrologów (czyli drzewoznawców) twierdzi, że nawet 1500. Niestety tak stare dęby zdarzają się bardzo rzadko. Wiadomo: choroby, szkodniki, pioruny, które często w nie uderzają, a ostatnio również zanieczyszczenia środowiska. Wobec takich okoliczności dożycie tak sędziwego wieku jest bardzo trudne, ale możliwe.

Lasy, w których w piętrze drzew występują niemal same dęby lub przynajmniej znacznie odminują to dąbrowy, a młode zwie się dębinami. Dąbrowy to obecnie w Polsce wielka rzadkość. Nazw świadczących o występowaniu dąbrów jest wiele, np. Dąbrowa Górnicza, tylko gdzie ta dąbrowa?

Pośród ok. 600 gat. w Polsce rosną dziko tylko trzy: d. szypułkowy, d. bezszypułkowy i d. omszony. Ten pierwszy wyraźnie dominuje, rośnie prawie w całej Europie, poza północą i jak nazwa wskazuje żołędzie umieszczone są na kilkucentymetrowych szypułkach. Bardzo podobny ale i znacznie rzadszy jest dąb bezszypułkowy. Najłatwiej odróżnić go po braku szypułki. Oba gatunki dorastają do 40 m (wg niektórych wyżej, gdyż dęby w Puszczy Białowieskiej nieco przekraczają 40 m, a Dąb Car na Białorusi ma 46 m wysokości), ale najczęściej są sporo niższe. Trzeci gatunek jest południowy i w Polsce zachował się tylko na jednym stanowisku w Bielinku nad Odrą jako relikt interglacjalny (interglacjał to okres pomiędzy zlodowaceniami, czyli glacjałami). Dorasta do 25 m wysokości.

W parkach, przy drogach i w naszych lasach możemy napotkać dęba czerwonego, rodem z Ameryki Północnej. Do naszych lasów został wprowadzony sztucznie, gdyż jego drewno praktycznie nie różni się od rodzimych gatunków, a w naszych warunkach jest najszybciej rosnącym dębem, czyli wydajniejszy. Pozostałe gatunki dębu, które u nas napotkamy, są uprawiane ze względu na walory dekoracyjne. Dąb czerwony również do nich należy, jesienią barwi się na kolor żywoczerwony, Bardzo przyjemny dla oka.

Ze względu na swoją długowieczność i trwałość, ściąganie na siebie piorunów, co jednak dobrze znosi, dąb był drzewem świętym dla wielu kultur. Grecy poświęcili go Zeusowi, panu piorunów. Rzymianie poświęcili go Jowiszowi, również panu piorunów. Jowisz i jego małżonka Junona nosili dębowe wieńce. Pragnący boskiej czci cesarze rzymscy także. Zakładano je także bohaterom wojennym. Słowianie wyszukiwali w lesie najpotężniejszy okaz i utożsamiali w nim Peruna – boga piorunów i składali drzewu ofiary z wszelkich zwierząt. Wierzyli także, że jego korzenie rosną tak głęboko, że sięgają piekła. Jeszcze do późnego średniowiecza w krajach słowiańskich z dębami było związanych wiele obyczajów, szukano pod nimi natchnienia, oczekiwano dobrych rad od drzewa, wypędzenia chorób itp.

Dęby wśród wielu kultur były także wróżami. Zachowanie się ich liści czy gałęzi interpretowano jako oznakę nadchodzących klęsk żywiołowych, chorób itp. Ale nie tylko to. Jeszcze w XIX wieku obok zamku Dalhousie w Wielkiej Brytani rósł dąb, który gdy umierał członek panującego tam rodu zrzucał gałęzie. Świadkiem takiej sytuacji w 1874 roku był George Fazer, etnolog. Racjonalnie trudno to było wyjaśnić.

W wypróchniałych lub wypalonych piorunami wnętrzach starych dębów często zamieszkiwali pustelnicy, by dąb obdarzył ich mądrością. Były też symbolem płodności, więc zaganiano pod nie wszelkie zwierzęta gospodarskie, by nabrały sił do rozrodu. Jego liście służyły czarownikom i znachorom do rzucania uroków, nawet śmiertelnych.

Czy wobec wierzeń pogan, choćby Słowian, domyślacie się, kto jest winien zniszczenia dąbrów przed wiekami? Byli to misjonarze, którzy kazali zniszczyć drzewa, którym poganie oddawali cześć. Było to jednak mało skuteczne. Średniowiecze nie bez powodu zostało nazwane okresem ciemnoty. Chrzest Polski polegał właściwie na tym, że ludzie dowiedzieli się, że są od teraz chrześcijanami, wprowadzono tylko nowe nakazy i zakazy, ale ludzie długo nie znali swojej nowej religii i wiele pogańskich zwyczajów przetrwało jeszcze do późnego średniowiecza a dzisiaj ich pozostałość tkwi jeszcze w wielu przesądach.

Ochrony dębów i dąbrów podejmował się już Kazimierz Wielki (okres panowania 1333-1370), wojewoda poznański i pisarz Jan Ostroróg (1565-1622), a bardzo lubił i szanował dęby Jan III Sobieski.

Wśród pomników przyrody dęby występują częściej niż inne drzewa. Prawie każdy słyszał o Bartku rosnącym koło Zagnańska. Co do jego wieku krąży wiele przesadzonych domysłów. Dzisiaj dendrolodzy wiedzą prawie na 100%, że ma on ok. 680 lat, a opowieści, że ma ich ponad 1000 i że to najstarsze drzewo w Polscenależy uznać za wabik na turystów. Bartek nie jest ani najstarszy, ani największy. Choć istniała już realna groźba śmierci drzewa a nawet jego ścięcia, dąb ten nadal rośnie, choć przeszedł wiele zabiegów konserwatorskich. Mniej znany a starszy o jakieś 30 lat jest Dąb Bażyńskiego. Znajduje się on we wsi Kadyny niedaleko Elbląga. Zaś największe w Europie, bo skupisko liczące ok. 2000 dębów o rozmiarach pomnikowych skupisko mamy w Rogalinie. Najbardziej znane z nich to Lech, Czech i Rus, w wieku ok. 600 lat, Rus ma ponad 9 m obwodu.

Były także okazy ponad 1000-letnie. Najsłynniejszy był rosnący na Żmudzi Baublis, z którym w dzieciństwie zetknął się Adam Mickiewicz. O Baublisie polecam przeczytać we wstępie do czwartej księgi „Pana Tadeusza”:

Drzewa moje ojczyste! jeśli Niebo zdarzy,

Bym wrócił was oglądać, przyjaciele starzy,

Czyli was znajdę jeszcze? czy dotąd żyjecie?

Wy, koło których niegdyś pełzałem jak dziecię…

Czy żyje wielki Baublis, w którego ogromie

Wiekami wydrążonym, jakby w dobrym domie,

Dwunastu ludzi mogło wieczerzać za stołem?

Czy kwitnie gaj Mendoga pod farnym kościołem?

I tam na Ukrainie, czy się dotąd wznosi

Przed Hołowińskich domem, nad brzegami Rosi,

Lipa tak rozrośniona, że pod jej cieniami

Stu młodzieńców, sto panien szło w taniec parami?

I jak traktuje drzewa poeta? Baublis dokonał żywota w 1811 roku, i nie ze starości. Został porażony przez chorobę a ponadto podpalił go jakiś chłop.  Na szczęście w porę go ugaszono, pień ścięto a właściciel urządził w jego wnętrzu małe muzeum antyków.

W moim regionie z pomnikowych dębów warto wspomnieć o kilku. W Ustroniu przy ulicy Daszyńskiego rośnie Dąb Sobieskiego, posadzony w 1683 roku dla upamiętnienia wyprawy Sobieskiego pod Wiedeń. Drzewo ma zapewne ponad 33o lat, ciekawe, że niektórzy Ustroniacy dodają mu nawet 200 lat. Dla upamiętnienia tego samego wydarzenia posadzono dęby obok zamku w pobliskim Grodźcu. Również w Grodźcu znajduje się najstarszy na Ziemi Cieszyńskiej dąb, ma zapewne blisko 700 lat i ponad 7 m obwodu. Pień tego dębu widoczny jest na fotce wykonanej w 2002 roku:

blisko 700-letni dąb w Grodźcu

Przed takimi drzewami wielu chyli głowy z szacunku dla ich wieku, zawsze otacza je atmosfera niesamowitości. Dęby jednak nie są jedynymi tak wiekowymi drzewami w Polsce. Dorównują im lipy(wielka szkoda, że lipa czarnoleska nie dożyła naszych czasów, byłaby dziś potężnym drzewem) a przewyższają, nawet o 500 lat, cisy.

Kategorie: Biologia,Ciekawostki biologiczne,Rośliny okrytonasienne

Pozostaw odpowiedź