Radar z antenami z Warszawy prześwietli planetoidę Dimorphos. Plan badań JuRa w misji Hera
Radar JuRa, którego cztery rozkładane anteny zbudowała warszawska firma Astronika, ma jako pierwszy instrument w historii prześwietlić falami radiowymi wnętrze planetoidy. Międzynarodowy zespół, z udziałem badaczy z Centrum Badań Kosmicznych PAN i Astroniki, opisał radar oraz plan pomiarów w czasopiśmie „Space Science Reviews” (artykuł opublikowany 21 września 2026 r.). Serwis PAP Nauka w Polsce przybliżył te badania 22 października. Pomiary przy planetoidzie Dimorphos zaplanowano na początek 2027 r.
Po co zaglądać do wnętrza planetoidy?
Jeśli kiedyś odkryjemy planetoidę grożącą zderzeniem z Ziemią – i to z dużym wyprzedzeniem – można będzie spróbować zmienić jej orbitę uderzeniem sondy. Nawet niewielka zmiana prędkości, nadana wiele lat wcześniej, mogłaby wystarczyć, by skała minęła naszą planetę.
Ten pomysł sprawdziła misja DART agencji NASA. 26 września 2022 r. sonda uderzyła z prędkością ok. 6 km/s w Dimorphosa – planetoidę o średnicy ok. 150 m, która krąży wokół większego Didymosa. Żaden z tych obiektów nie zagraża Ziemi, ale para tworzy wygodny poligon: z Ziemi można zmierzyć, jak długo mniejszy towarzysz okrąża większe ciało. Po uderzeniu czas obiegu skrócił się o ok. 33 minuty z blisko 12 godzin. Po raz pierwszy celowe zderzenie w mierzalny sposób zmieniło orbitę planetoidy.
Sukces nie oznacza jednak, że potrafimy odchylić dowolny obiekt. Planetoida może być zlepkiem głazów z pustkami i drobnym gruzem pomiędzy nimi – a taka konstrukcja reaguje na uderzenie inaczej niż lita skała. Znaczenie ma też materiał wyrzucony w przestrzeń: jego odrzut dodatkowo zmienia ruch trafionego ciała, podobnie jak wyrzut gazów napędza rakietę. Ostatnie zdjęcia z DART pokazały głazy na powierzchni Dimorphosa, ale nie to, co kryje się pod nimi.
Jak działa radar JuRa?
Za amerykańską sondą podąża europejska misja Hera, wystrzelona w październiku 2024 r. Ma zbadać oba obiekty i skutki uderzenia. Hera wiezie m.in. niewielkiego satelitę Juventas, który po oddzieleniu rozpocznie własne obserwacje. To na jego pokładzie znajduje się JuRa.
Radar będzie wysyłał fale radiowe, które częściowo przenikną pod powierzchnię planetoidy. Odbiją się od skalnych bloków i granic pustych przestrzeni i wrócą do odbiornika. Z czasu nadejścia ech i właściwości sygnałów da się wnioskować o ukrytych strukturach. Jeden pomiar nie wystarczy, bo echa z różnych miejsc nakładają się na siebie. Dopiero dane z wielu położeń satelity, połączone obliczeniowo, mają pozwolić odtworzyć przestrzenny obraz wnętrza – na podobnej zasadzie jak w tomografii, tyle że zamiast promieni rentgenowskich wykorzystuje się fale radiowe.
Autorzy przewidują sondowanie do głębokości rzędu stu metrów lub większej, z rozdzielczością ok. 10–15 m. Przy korzystnych warunkach sygnał mógłby przeniknąć przez całego Dimorphosa.
Jaki jest polski wkład?
Cztery rozkładane ramiona antenowe JuRa wykonała warszawska Astronika. Każde ma ok. 1,3 m długości. W czasie podróży pozostają zwinięte i rozwiną się dopiero po uwolnieniu Juventasa. Mechanizmy pozwalają też schować je ponownie przed planowanym lądowaniem satelity na Dimorphosie. Wśród współautorów pracy są Włodek Kofman, związany z Centrum Badań Kosmicznych PAN, oraz Dominik Nolbert z Astroniki.
To kolejny element sprzętu kosmicznego z tej samej firmy, o którym piszemy – niedawno opisywaliśmy testy rampy Astroniki dla marsjańskiego łazika ExoMars. O tym, jak rośnie zainteresowanie zasobami poza Ziemią, pisaliśmy też przy okazji analizy firmy MIRORES dla ESA.
Ograniczenia: radar może nie zobaczyć wszystkiego
Zasięg i rozdzielczość to na razie przewidywania. Bloki skalne i pustki mogą tak silnie rozpraszać fale, że głębsze struktury pozostaną niewidoczne. Jak zauważa PAP, „możliwości radaru zależą więc od budowy, którą ma dopiero rozpoznać”. Artykuł w „Space Science Reviews” opisuje instrument i plan badań, a nie wyniki – te pojawią się dopiero po pomiarach w 2027 r.
Dane z JuRa, zestawione z innymi obserwacjami Hery, mają pomóc odtworzyć reakcję Dimorphosa na zderzenie. Dzięki temu przyszłe misje obrony planetarnej będzie można projektować na podstawie sprawdzonych modeli, uwzględniających to, co kosmiczna skała kryje pod powierzchnią.
Źródła i daty
- PAP – Nauka w Polsce, „Jak odepchnąć planetoidę? Radar z polskimi antenami pomoże zrozumieć kosmiczny test” – 22.10.2026 – opis misji, parametrów radaru i polskiego wkładu.
- A. Herique, D. Plettemeier, Y. Rogez i in. (m.in. W. Kofman, D. Nolbert), „JuRa: The Juventas Radar on Hera Mission to Probe Internal Structure of Didymos and Dimorphos Asteroids”, Space Science Reviews 222, 74 – opublikowano 21.09.2026 – doi:10.1007/s11214-026-01324-4.
Zdjęcie wyróżniające: wizja artystyczna sondy Hera przelatującej obok układu Didymos–Dimorphos. Grafika: ESA – Science Office, licencja CC BY-SA 3.0 IGO, Wikimedia Commons.